niedziela, 12 lutego 2012

TAG: łowczyni

Hej!

Moi Drodzy zostałam otagowana przez autorkę świetnego bloga http://majtkirambo.blogspot.com/, żeby przedstawić Wam moje ostatnie łowy :) Bardzo się cieszę, bo to pierwszy TAG na moim blogu.


ZASADY:
1. Wklej banner na swojego bloga!
2. Napisz, kto Cię oTAGował.
3. Przekaż TAG kolejnym Bloggerkom.
4.Pokaż na Twoim blogu, co w ostatnim czasie* "złowiłaś" w sklepie
( ciuchy lub kosmetyki), post możesz wzbogacić o zdjęcia !
Mile widziane przybliżone ceny towarów :)
*Okres od jednego tygodnia do trzech tygodni :). 

Ja postaram się Wam przedstawić przede wszystkim takie łowy "z prawdziwego zdarzenia," czyli rzeczy, które udało mi się nabyć z jakimiś gratisami etc., bo myślę, że najfajniej się czujemy, gdy upolujemy coś fajnego w niższej cenie lub dostaniemy coś bonusowego:) Zaczynamy:

1. Wczoraj otworzono nowego rossmanna u mnie w mieście, w związku z tym wybrałam się zobaczyć, czy coś mi się spodoba. Kupiłam dwa żele EVELINE, jeden do pielęgnacji biustu, który bardzo lubię i drugi wyszczuplający - akurat zaczęła się na nie promocja -20%, a przy wyjściu otrzymałam trzy próbki żelu po goleniu Gilette (ma je już mój chłopak) oraz płytę z bajką, którą uwielbiałam dzieciństwie. Dostałam tezżoczywiście nowy "Skarb", w którym znalazłam próbkę balsamu :)

2. W Gdańsku, w centrum handlowym Madison otworzono także pierwszy stacjonarny sklep z kosmetykami firmy Ziaja. W związku z tym, że uwielbiam maskę uspokajającą tej firmy z serii Ziaja pro (jest naprawdę najlepsza), od razu  ją kupiłam. Razem z zakupami dostałam także gratis czekoladowy balsam do ust ziaji i pełno próbek. 


3. Ostatnio, dzięki namowom siostry, wyrobiłam sobie kartę do sklepu Yves Rocher. Kupiłam w nim ostatnio szampon, który uwielbiam (ze zniżką 30% dla nowych klientów) i balsam do ust, a gratis dostałam miniaturkę balsamu do ciała i maseczki z olejem arganowym. 

Myślę, że to najlepsze moje nabytki ostatnich tygodni. Bardzo dziękuje http://majtkirambo.blogspot.com/ za otagowanie mnie. Było mi bardzo miło. 

Ja chciałabym zaprosić do zabawy:
http://womanland.blogspot.com/

A jakie są Wasze najlepsze zdobycze ostatnich tygodni?

xoxo

Lutowe zerowanie

Hej wszystkim!


Nadszedł kolejny miesiąc, a tym samym kolejne plany zużyciowe. Oto moje postanowienia na miesiąc luty:

Jeśli któraś z Was ma ochotę pobawić się razem z nami i przyłączyć do akcji serdecznie zapraszam! Całość koordynuje izek klik i na pewno chętnie Was włączy do akcji.

Buziaki :)

sobota, 11 lutego 2012

test maseczek

Hej dziewczyny!
Dziś chciałabym poświęcić kilka słów dwóm maseczkom z ziaji, których ostatnio uzywałam. 

Pierwsza z nich to ziaja anty-stres z glinką żółtą, którą kupiłam w promocji w drogerii natura za 0,99 zł. promocja jeszcze trwa i mysle, że generalnie warto skorzystac i wypróbowac na sobie maseczki ziaji. 
Maseczka wygląda tak:
Maska z glinką żółtą (5%) przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Skutecznie łagodzi podrażnienia dzięki zawartości glinki żółtej, będącej naturalnym surowcem z grupy minerałów ilastych, bogatym źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 60%), glinu (około 20%) i żelaza (około 7%). Zawiera magnez, potas, fosfor oraz wapń. Prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek. Redukuje szorstkość naskórka dzięki zawartości ECO - certyfikowanego oleju Canola - czyli oleju rzepakowego, bogatego w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek. ECO - certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka. Obecność w składzie witaminy C rozjaśnia i poprawia koloryt naskórka. Wspomagając proces wytwarzania i regeneracji kolagenu, spowalnia starzenie się skóry, a prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
Sposób użycia: 2 - 3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10 - 15 minutach.

Maseczka ma postac żółtej masy, o przyjemnej konsystencji i zapachu przypominającym trochę kremy marchewkowe. Nakłada się ja na 15 - 20 minut na buzię. Wiem, że wiele z Was, zreszta ja też, często zużywa saszetkę danej maseczki na dwa razy. Tutaj raczej ten sposób się nie uda, ponieważ maseczki nie jest aż tak dużo w saszetce. Wystarczy tylko na jedno zastosowanie. 

Efekt: Buzia jest miła i gładka. Ja niestety mam małe ale, jednak nie wpływa ono na ocene całościową: moja skóra jest bardzo sucha, szczególnie zimą, dlatego wolałabym, żeby maseczka dawała jakies nawilżenie. To tylko moje widzi mi się, a na maseczce nie napisano, że jest nawilżająca, więc oceny za to obnizyć nie mogę. 

Podsumowanie: Myślę, że jest to naprawdę godna uwago maseczka, szczególnie teraz gdy w promocji można ja nabyć za niecałą złotówkę. Polecam :)

Druga maseczka z ziaji to phyto aktiv maseczka żelowa wzmaciająca cera naczynkowa

Kuracja wzmacniająca: Phytotal - wyciąg z kasztanowca, lipy i cyprysa, witaminy C, E, prowitamina B5.
Wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i zmniejsza ich skłonność do pękania. Regeneruje naskórek oraz wygładza zmarszczki. Skutecznie łagodzi podrażnienia. 
1-2 razy w tygodniu nałożyć maseczkę na oczyszczoną skórę. Zmyć po 15-20 minutach. Stosować razem z innymi preparatami z serii PhytoAktiv.

Maseczka ma postać przezroczystego żelu, w mojej ocenie także starcza jedynie na jedno użycie. Zmywa się ją wodą.

Efekt: Ja niestety nie zauwazyłam żadnego efektu, oprócz wołania mojej buzi o krem do nawilżenia. Naczynka jak były tak zostały zaczerwienione.

Podsumowanie: Ja niestety nie polecam tej maseczki, ale jak wiadomo każda skóra jest inna, a za cene ok. 15,0 zł myslę, że warto spróbować, może Wam się spodoba.

A na koniec dziewczyny mała prosba, może Wy polecicie mi jakąś maseczkę, która ukoi moją zmeczoną zima i wysuszona skórę twarzy? Czekam na odzew.

xoxo

środa, 8 lutego 2012

Styczniowe zerowanie

Hej wszystkim!

Bardzo przepraszam za tak dużą przerwę w  blogowaniu, ale niestety zepsuł mi sie komputer i ostatnie kilka tygodni był reanimowany przez specjalistów. Wracam do Was ze styczniowymi zużyciami i mam zamiar zasypać Was postami, w celu wynagrodzenia Wam tak dużej przerwy :)

Akcja zerowanie tak mnie zmobilizowała, że nie zużyłam - tak jak planowałam - ośmiu produktów, ale .... aż 16, czyli dwa razy więcej! Bardzo się cieszę, bo niektóre rzeczy zdecydowanie zbyt długo zalegały u mnie w łazience.

Na początek zdjęcia, potem dokładnie opisze moje wrażenia na temat każdego produktu:)



1. miniaturka balsamu Dove - całkiem przyjemna, trochę tępa przy nakładaniu, generalnie miły produkt;
2. zmywacz do paznokci Cien - dobry zmywacz, śmierdzi strasznie, ale dobrze zmywa;
3. Rival de Loop tonik - bardzo dziwny produkt, niby tonik, ale jednak ja bałabym się przetrzeć nim twarz i nałożyć krem, bo się pieni i jest bardziej jak swego rodzaju płyn do mycia buzi, a nie tonik. Długo nie mogłam go zużyć, nie sądzę, żebym skusiła się na niego ponownie;
4. krem AA 30+ na noc - bardzo dobry krem, rano moja buzia była miękka i nawilżona. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o kremie na dzień z tej serii, po którym moja skóra jest  napięta i woła o nawilżenie, więc nie wiem co z nim zrobię;
5. balsam do ust Tisane - tego balsamu przedstawiać chyba nie trzeba, świetnie nawilża usta, ja stosuję go na noc a rano mam piękne, gładkie usta. Najlepsza reklama jest chyba to, że kupiłam kolejne opakowanie;
6. dezodorant Rexona - nic specjalnego, pewnie nie kupię ponownie;
7. Iwostin - lipidowy krem na zimę - bardzo dobry krem, ma tępa i tłusta konsystencję, ale niezwykle szybko wchłania się do matu. Idealny na zimę. Dodatkowym plusem jest filtr SPF;
8. oliwka Babydream - bardzo ja lubię. Moim sposobem na nawilżanie jest dodanie jej do wanny, po kąpieli skóra jest miękka i nawilżona. Tylko nalezy dokładnie wyszorować po tym wannę, żeby nie wywinąć kozła, gdy wejdziemy do wanny następnego dnia. 
9. dwufazowy płyn do demakijażu Nivea - Niestety bardzo mi się nie spodobał, oczy mnie po nim piekły, a makijażu nie zmywał jakoś świetnie. Na pewno już nie kupię. 
10. krem do rąk Kamill - dobry krem, niestety zapach ma zbyt intensywny i niezbyt przyjemny. Nie wiem czy kupię ponownie;

11. balsam Wellness Beauty Vanilla 7 Macadamia - Nie za bardzo się polubiliśmy, ma tępa konsystencję , średnio nawilża i jest niezbyt wydajny. Zachęta może być niska cena;
12. Eveline - balsam do pielęgnacji biustu - bardzo polubiłam ten produkt, bardzo przyjemnie się go nakłada, ma miły, nienachalny zapach i wydaje mi się, że ma dobry wpływ na kondycję mojego biustu. Niestety, nie używałam go regularnie, ale kupie kolejne opakowanie i wtedy postaram się zdać Wam dokładniejszą relację;
13. maskara Essence - świetny tusz do rzęs, juz mam nastepne opakowanie;
14. LRP Effaclar żel do mycia twarzy - bardzo lubię ten żel, jest delikatny, ale dobrze zmywa makijaż i zanieczyszczenia, ma delikatny, miły zapach, jest wydajny (starczył mi na prawie rok!). Często mozna go kupić w promocjach;
15. Johnson's body care płyn do kąpieli - przyjemny płyn, ale nie było to nic specjalnego;
16. peeling cukrowy do ciała karmelowy Stara Mydlarnia - kupiłam ten peeling na targach kosmetycznych, gdzie wszystkie produkty Starej Mydlarni - które bardzo lubię - były w bardzo atrakcyjnych cenach. Peeling był bardzo dobry, mocno ścierał, miał ładny i bardzo intensywny zapach, który długo utrzymywał się na skórze, ubraniu i w pomieszczeniu :)

Uff .... to by było na tyle. Na luty nie mam juz tak ambitnych planów :)
Buziaki 
xoxo

sobota, 14 stycznia 2012

Styczniowe rozdanie

Hej dziewczyny!

Na blogu barwy wojenne klik można wygrać wspaniałe nagrody w postaci zestawu kosmetyków o zapachu żurawiny. Polecam i zapraszam do zapoznania się.

Jedoczesnie zapraszam na bloga barwywojenne, na który bardzo często zaglądam i z którego sama czerpię wiele informacji :)
http://barwy-wojenne.blogspot.com/

Także u vexgirl klik rozpoczelo sie wspaniale rozdanie, gdzie można wygrać szminke estee lauder :). Zapraszam do udziału !!!

niedziela, 8 stycznia 2012

Mini zakupy styczniowe

Hej!
Dzięki akcji "zerowanie" uświadomiłam sobie, ile mam w domu kosmetyków, które powinnam zużyć, dlatego też teraz pozwalam sobie jedynie na kupno kosmetyków, które naprawdę są mi potrzebne.Bardzo się cieszę, bo dzięki temu mam więcej pieniędzy na inne przyjemności. 

A oto moje malutkie zakupy styczniowe:

Na blogu http://womanland.blogspot.com/ przeczytałam o serii flos leku do cery naczynkowej, w szczególności dobre opinie zebrała maseczka. Ze względu na to, że niestety mam problemy z naczynkami postanowiłam spróbować. Będę jej teraz, zgodnie z zaleceniami, używać codziennie, dlatego czekajcie niedługo na recenzję. 

Przy kasie w naturze zaproponowano mi promocyjny (nie wiem na ile się nabrałam) zakup kremu do rąk. Nie był drogi, więc kupiłam, bo krem tez mi się kończy. Dam Wam znać co i jak.

Moim ostatnim zakupem był lakier optycznie wybielający płytkę paznokcia.  Była chwalony przez tak wiele blogerek, że postanowiłam spróbować. Jak na razie, ja i moja mama jesteśmy zachwycone.

Na koniec mam do Was prośbę, może znacie jakieś kosmetyki, które naprawdę pomagają osobom z cera naczynkową? Będę wdzięczna za wszystkie porady.

xoxo

wtorek, 3 stycznia 2012

Styczniowe zerowanie

Niniejszym uroczyście oświadczam, że przyłączam się do akcji zerowania zapoczątkowanej na blogu kokosowej panny klik i kontynuowanej obecnie przez izek klik. Jest to super pomysł, mnie mobilizuje bardzo.

Oto moja lista na styczeń:
1. krem do rąk - Kamill - zostało bardzo niewiele
2. krem do twarzy na noc AA Wrażliwa natura 30+ - 1/4
3. Eveline - serum do biustu - niewiele
4. Nivea Visage - dwufazowy płyn do demakijażu oczu
5. Rival de Loop Clean & Care tonik - resztki
6. Dove Beauty body milk - resztki
7. IWOSTIN krem ochronny lipidowy na zimę - mało zostało
8. Babydream oliwka dla dzieci - zostało niewiele

Myślę, że ta akcja to swietny pomysł, bardzo motywuje nas do wykończenia kosmetyków, które niepotrzebnie kurzą się na półkach.

Feel free to join us :P

xoxo